Kapiszony Budki. Zjednoczenie opozycji wciąż trudne

KRAJ [POLITYKA, PLATFORMA OBYWATELSKA, KOALICJA 276]

„Czas na zmiany” – tak swoją sobotnią konwencję zapowiadała Platforma Obywatelska. Komentatorzy spodziewali się prawdziwego trzęsienia ziemi, ale skończyło się na powtórzeniu zapowiedzi: wielkiej koalicji partii opozycyjnych, obiecywanych już w 2011 roku tabletów dla uczniów i rozszerzenia Białowieskiego Parku Narodowego. Oferta Budki została wyśmiana nawet przez jego opozycyjnych partnerów. 

Formuła sobotniej konwencji miała nawiązywać do popularnych w ostatnich latach konferencji naukowych TED, które promują nowoczesne idee. Rzeczywiście nie sposób nie zauważyć nowoczesnej formy całego wystąpienia, które przeplatane było kolorowymi slajdami. Formuła bardzo widowiskowa, tyle tylko, że w samej prezentacji niewiele było nowego. 

Brak PiS-u

Nowatorskim rozwiązaniem był z pewnością fakt, że lider Platformy Obywatelskiej Borys Budka, jak i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, jak ognia unikali wypowiadania imienia Jarosława

     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze