Trzaskowski, Strajk Kobiet i liberalni dziadersi

Opinie [Rewolucja zjada własnych dziadków]

Hejt radykalnej lewicy wobec Jerzego Owsiaka i Waldemara Kuczyńskiego pokazuje, że rewolucja zjada nie tylko własne dzieci, lecz także własnych dziadków.

Przynajmniej od lata 2020 roku liberalny mainstream stara się, jak może, by udowodnić, że jest najlepszym przyjacielem radykalnej, anarchistyczno-queerowej i zdecydowanie proaborcyjnej lewicy. Całe mnóstwo szeregowych dziennikarzy i tuzów publicystyki – czy to „Gazety Wyborczej”, czy TVN – od podstaw odbiera lekcje coraz dalej idącej politycznej poprawności. Mniej pojętni, wymagający solidnej reedukacji, uczą się na własnej skórze, jakich błędów na przyszłość nie popełniać. Jedni są tylko besztani – jak uliczny reporter TVN, który per „on”  mówił o Michale Szutowiczu, znanym jako „Margot”. Innym, jak dziennikarce Radia Zet, Beacie Lubeckiej, zagroził środowiskowy ostracyzm. Jej wywiad z Szutowiczem uznano za transfobiczny i pod wpływem nacisków postępowych środowisk wycofano jej nominację do nagrody Grand

     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze