Strajk kobiet, Facebook, demokracja

Felieton [Wróg ludu]

Czy zastanawiali się Państwo, skąd bierze się radykalizacja protestów na ulicach? Jak to się dzieje, że pojawiły się zjawiska, z którymi nie mieliśmy do tej pory na większą skalę do czynienia? Ataki na kościoły, poniżanie duchownych, szydzenie z Jana Pawła II czy księdza Popiełuszki? Dzieje się tak, mimo że większość Polaków jest tym przerażona, nie chce głosować na partie, które popierają takie działania, a bogaci sponsorzy niezbyt mocno mogą się pochwalić swoim wsparciem dla radykałów. Agresywni demonstranci ze strajku kobiet wyglądają, jakby zostali wyjęci z innej planety, i nie do końca rozumieją, gdzie są. Tak na szczęście jest w Polsce. W USA ta grupa okazała się dużo większa, choć też nie stanowi większości społeczeństwa. Raczej tę większość terroryzuje. 

Współczesne społeczeństwa demokratyczne rozwinęły się dzięki wolności mediów. Pomiędzy społeczeństwem a władzą stali przedstawiciele tej pierwszej grupy, czyli dziennikarze. Oczywiście ponieważ

     
24%
pozostało do przeczytania: 76%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze