Znowu nas skrzywdzili

Wolność, ta porcja wolności, którą nam podarowano, powoli rozkurczała skarlałe czucie i myśli. Ale wtedy pogoniono nas do używania jedzenia, picia, zabawy. Cieszcie się – trąbili teraz zawiadowcy wolności, dotychczas trzymający nas za gardło w imieniu Wschodu – że daliśmy wam swobodę zabawy, wolność sumienia, nie musicie się już bać ani nas, ani Pana Boga, bo my wcale nie byliśmy tacy źli, jak wam się wydawało, a wierząc w Pana Boga, baliście się tylko samych siebie. Bawcie się – namawiały...
[pozostało do przeczytania 66% tekstu]
Dostęp do artykułów: