Pozór nauki i triumfy magii

SERIAL [Gdy popkultura spotyka się z New Age]

Drugi sezon jeszcze głębiej wciąga widzów w wielowątkowy świat fantasy. I jeszcze lepiej widać jego newage’owe korzenie. „Mroczne materie” to serial BBC/HBO na podstawie „His Dark Materials”, książkowego bestselleru pióra brytyjskiego autora fantasy Philipa Pullmana. Filmowej opowieści o dziewczynie, która trzyma w ręku klucz do mnóstwa równoległych światów, niewiele da się zarzucić. Jest świetnie zrealizowana, obfituje we wspaniałe zdjęcia, fabuła jest wartka, a niemal każdy odcinek kończy się tak, że mamy ochotę na więcej.

A równocześnie „Mroczne materie” to świetny przykład, jak ruch New Age, który jeszcze niedawno mógł się wydawać przebrzmiałą modą, niemal z marszu wziął popkulturę w jej serialowej, streamingowej wersji. Jednych to będzie bawić, innych oburzać, ale nie jest przypadkiem, że serial miesza świat nauki z softezoteryką. Oto poważna pani naukowiec doznaje objawienia: „ciemna materia”, którą zaczyna badać za pomocą „I Ching” (chińska Księga

     
62%
pozostało do przeczytania: 38%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze