Kosmiczna fauna i flora. Czyta Krystyna Czubówna

SERIAL [Astrobiologia w wersji popkulturowej]

Wszyscy zapewne pamiętamy przednowoczesne wyobrażenia o świecie poza granicami ludzkich cywilizacji. Archetypiczne opowieści o ni to ludzkich, ni zwierzęcych istotach. Nie tylko starożytni Sumerowie, Grecy i Rzymianie w najlepsze zaludniali obce sobie strony wyobrażonymi istotami. Dziś badacze mitów podkreślają, że nie chodziło jedynie o czcze bajania, częściej o próbę opisania i oswojenia świata/kosmosu, tyle że wedle przednowoczesnych reguł.

Przypomniałem sobie o tym, oglądając na Netfliksie nowy serial, zatytułowany „Obce światy”. Pomysł jest ambitny, to nieco inaczej ujęta fantastyka naukowa – i to w dobrym tego słowa znaczeniu. Twórcy serialu pokazują nam, jak mogłoby wyglądać życie na innych planetach. Ale nie skupiają się na tak zwanych obcych, czyli inteligentnych formach życia. Pokazują faunę i florę na planetach, na których ewentualnie jest w stanie zaistnieć życie. Wszystko to oczywiście spekulacja, hipoteza popularnonaukowa, ale serial ogląda

66%
pozostało do przeczytania: 34%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze