Polska Partia Ekologów. Hołownia jako spec od przyrody 

KRAJ [ROLNICTWO, POLITYKA, EKOLODZY]

PiS zdradziło polską wieś – krzyczą po zaściankach działacze organizacji rolniczych, którzy tym samym wpychają elektorat w ręce opozycji. Tymczasem komentatorom umyka podstawowa kwestia. W Sejmie drastycznie rośnie liczba fanatyków zielonego kursu, dla których „piątka dla zwierząt” to nie żadna rewolucja, ale co najwyżej początek drogi do drastycznej zmiany sposobu myślenia o polskiej przyrodzie. Nie ma co liczyć, że działacze ci zrezygnują w przyszłej kadencji.

Dla Platformy Obywatelskiej i PSL-u w latach 2007–2015 kwestie ochrony przyrody praktycznie nie istniały. Co prawda działał parlamentarny zespół pracujący nad poprawą losu zwierząt, jednak poseł Paweł Suski był raczej uznawany za koloryt na scenie politycznej. Mówiono, że Donald Tusk nawet nie wiedział, kto jest ministrem środowiska, co z pewnością ułatwiało Stanisławowi Gawłowskiemu meliorowanie polskiego budżetu. Od tego czasu minęła już jednak epoka i widać, że sprawy ochrony klimatu, lasów i

     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze