Partia zamiast państwa

FOT. WOJCIECH KRYNSKI/FORUM
FOT. WOJCIECH KRYNSKI/FORUM

Opinie [Jak rozumuje Platforma]

Platforma bardzo wyraźnie pokazuje, że Trybunał Konstytucyjny, a w szczególności jego prezes Julia Przyłębska, jest jednym z jej głównych wrogów. W mediach PO wciąż mówi się o Trybunale Julii Przyłębskiej, o PiS-owskim wyroku etc. Zaraz zapewne okaże się, że jeszcze niedawno tak hołubiona konstytucja też jest PiS-owska, w końcu jasno mówi o ochronie życia. Brzmi groteskowo? Patrząc na ewolucję propagandy PO – zupełnie prawdopodobnie.

Sposób, w jaki PO manipuluje językiem, dotyczy nie tylko Trybunału Konstytucyjnego. Jest to element szerszej strategii, której cel jest jasny. Chodzi o delegitymizację samego państwa. O przekonanie społeczeństwa, że istnieje tylko to, co partyjne. Że każdy element rzeczywistości należy rozpatrywać w kategoriach ostatecznej wojny PO z PiS-em. Że, w związku z tym, nie ma już niczego, co byłoby dla obywateli wspólne, niezależnie od różnicy poglądów. 

Garść wspomnień

Tak naprawdę Platforma zawsze

14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze