Liam Neeson powrócił

FILM [ELEGANCKIE NAPADY NA BANKI

Co prawda „Honest Thief” odbiega poziomem od kina akcji z jego udziałem, ale dla samego 68-letniego Brytyjczyka warto film obejrzeć. Neeson, dużo walki, strzały z pistoletów, kobiety – każdy, kto śledził perypetie Bryana Millsa w „Taken”, wie, o czym mowa. 

Tym razem przystojny aktor nie chroni córki przed okrutną mafią, lecz wciela się w postać uczciwego… włamywacza. Tom Carter jest nieuchwytny dla organów ścigania i sprytnie wykrada miliony z banków. W jego życiu pojawia się niespodziewanie Annie, w której się zakochuje. Złodziej planuje wyznać wszystkie swoje grzechy FBI, zmienić się i odbyć dobrowolnie karę – wszystko po to, by pozostać u boku ukochanej. Scenariusz nakreślony przez Steve Allricha i Marka Williamsa trąci niestety amatorszczyzną. Największy rabuś w Bostonie naiwnie dzwoni do służb, chcąc oddać się w ich ręce, a następnie czeka na funkcjonariuszy, jak gdyby nigdy nic, w hotelu. Potem jest już standardowo – FBI chce dopaść Toma, a jeden z

     
67%
pozostało do przeczytania: 33%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze