POD PATRONATEM WSI

Troska RPO o żołnierzy byłych WSI wydawała się niezrozumiała, ponieważ uchwalona w czerwcową noc 2008 r. nowelizacja ustawy o SKW i SW faktycznie zakończyła proces weryfikacji i otworzyła przed ludźmi WSI drogę do nowych służb. Intencje rządu Tuska zostały wyraźnie sformułowane w ówczesnym komunikacie MON, w którym napisano, że „ministerstwo stoi na stanowisku, iż żołnierzom WSI nie można odbierać szansy udowodnienia, że są dobrymi fachowcami, a ich wiedza i doświadczenie mogą być w dalszym ciągu wykorzystywane w odnowionych służbach wywiadu i kontrwywiadu wojskowego”.

Dukaczewski upomina Tuska

Od czasu objęcia władzy przez PO–PSL priorytetem nowego rządu stała się reaktywacja układu byłych WSI. Pod koniec 2007 r. rozpoczęto kombinację operacyjną z udziałem ludzi WSW/WSI, szefostwa ABW oraz ówczesnego marszałka sejmu Bronisława Komorowskiego, nazwaną przeze mnie aferą marszałkową. Natychmiast też przystąpiono do zablokowania prac Komisji Weryfikacyjnej. Już w listopadzie 2007 r. wyłączono system komputerowy umożliwiający przetwarzanie informacji niejawnych, a od stycznia 2008 r. zablokowano prace tajnej kancelarii. W końcowym komunikacie Komisji informowano, że działania te „stanowiły istotną przyczynę, iż dokończenie procedur weryfikacji w wyznaczonym terminie nie było możliwe”.

Wprawdzie gen. Marek Dukaczewski w liście do Donalda Tuska z maja 2011 r. musiał przypominać, że „do chwili obecnej nasze problemy nie zostały rozwiązane, mimo deklaracji przedwyborczych partii Pana Premiera”, to miesiąc później dziękował premierowi za uchylenie zarządzenia wydanego w okresie rządów PiS i wyrażał nadzieję, że „sprawa skrzywdzonych przez Raport Antoniego Macierewicza i Komisję Weryfikacyjną żołnierzy i pracowników WSI zostanie w końcu rozwiązana”.

Z odpowiedzi sekretarza stanu w MON Czesława Mroczka, udzielonej w marcu br. na interpelację posła PiS Stanisława Pięty, wynika, że w okresie od października 2006 r....
[pozostało do przeczytania 72% tekstu]
Dostęp do artykułów: