Trzy pytania

Felieton [Widziane ze śmietnika historii]

Rada Unii Europejskiej przyjęła Rozporządzenie PE i Rady w sprawie ogólnego reżimu warunkowości dla ochrony budżetu Unii, Parlament Europejski przegłosował Rozporządzenie w sprawie ochrony budżetu Unii w przypadku uogólnionych braków w zakresie praworządności, a von der Leyen zwróci się do TSUE o tryb przyspieszony.

Wystarczyło więc pięć dni, by zaczęły się kombinacje przeciwko Polsce, choć myślałem, że Berlin i Bruksela powstrzymają się do ratyfikowania przez Sejm ustaleń szczytu UE. Jak będą określane owe „ogólne uchybienia rządów prawa” i jaki będzie przyspieszony wyrok TSUE, z góry wiadomo. Zamiast ściemniać na temat kompromisu z Unią, trzeba jasno postawić trzy pytania. Czy musimy biec w niemieckim zaprzęgu? Może nasze uzależnienie zarówno większości sceny politycznej i elit, jak i gospodarki osiągnęło taki poziom, iż już nie możemy się wycofać? Jeśli tak nie jest, to czy chcemy biec w niemieckim zaprzęgu, a jeżeli tak, to na jakiej pozycji? W tej

58%
pozostało do przeczytania: 42%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze