Kaczyński, przeproś za opozycję!

Felieton [Pan Jacek dla ciebie]

„Daliśmy sobie przyprawić gębę totalnej opozycji i antyPiS-u. Pora z tym skończyć. Nadszedł czas, by zgromadzić Polaków wokół pozytywnych idei” – zapowiedział Borys Budka z mównicy sejmowej podczas dyskusji nad odwołaniem ze stanowiska Jarosława Kaczyńskiego. 

Myślałem, że od czasów kiedy do polityki wszedł Strajk Kobiet, to już nic głupszego nie usłyszę, ale jednak ta wypowiedź mnie zmroziła. Od razu przypomniał mi się Grzegorz Schetyna, który po wyborach do samorządu chwalił się, że zbudował skuteczny antyPiS. I to nie półgębkiem i niedopowiedzeniami. Mówił to wprost. Gęby antyPiS-u nikt Platformie i opozycji nie przyprawiał. Po prostu opozycja przez pięć lat nie sformułowała alternatywy wobec rządów PiS-u i nie potrafiła zarazić Polaków swoją ideą. Nie chciała również ścigać się na skuteczność w rządzeniu, ale skupiła się na ideologicznym sporze, w którym wychodzi na bandę rządnych krwi bolszewików. Nikt im nie kazał wystawiać na listy Michała Szczerby,

57%
pozostało do przeczytania: 43%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze