„Gdyby w kuchni ktoś przy dziecku…”

Opinie [Polska Press, Orlen, repolonizacja]

Andrzej Rosiewicz wyśpiewał kiedyś w jednym ze swoich przebojów znamienne zdanie: „lecz jak czułbyś się w tym domu, czystym, oczywistym, gdyby w kuchni ktoś przy dziecku mówił po niemiecku?!”.

Z upływem lat maleją w Polsce emocje wokół niemieckich zbrodni popełnionych w Polsce, jednak skala inwazji niemieckiego kapitału na polski rynek informacyjny mogła świadczyć tylko o jednym – o chęci skolonizowania przez Niemców świadomości polskich odbiorców. Działo się to w każdej przestrzeni rynku mediów nad Wisłą.

Niemcy mówią po polsku

Silna obecność kapitału niemieckiego na polskim rynku medialnym nie jest przypadkiem ani zrządzeniem losu. Niemcy, które restrykcyjnie przestrzegają, aby obcy kapitał nie zajął więcej jak 20 proc. finansów obecnych w mediach ich kraju, jednocześnie forsują w Polsce pogląd, że kapitał nie ma narodowości i każdy, kto zwraca uwagę na rosnącą siłę niemieckiej propagandy nad Wisłą, jest awanturnikiem i ma

     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze