Apokalipsa Stanisława Dobrotliwego

Felieton [Widziane ze śmietnika historii]

Niepewne czasy tworzą zapotrzebowanie na wizje apokaliptyczne, dzięki którym dowiadujemy się, że wkrótce umrzemy, a życie autorów staje się zasobniejsze. Jest popyt to i podaż rośnie. 

Stanisław Dobrotliwy dzięki internetowi odkrył, że celem starannie zaplanowanej epidemii jest depopulacja, czyli wymordowanie 6,8 miliardów ludzkości. Miliard ma zostać, bo tak zaproponował Żyd Ehrlich. No i komuś trzeba pożyczać pieniądze. Ale dlaczego bardziej ma się opłacać pożyczanie miliardowi zamiast 7,8 miliardom ludzi? Aby nas wymordować, zostaniemy przymusowo zaszczepieni, a 30 proc. nieprawomyślnych liszeńców, co nie wierzą w pandemię, zostanie zamkniętych w ponownie otwartych obozach koncentracyjnych i tam zamordowanych przez Antifę. Celem operacji jest ludobójstwo, ale wszystkie państwa zaczną kupować lekarstwa, by koncerny farmaceutyczne zarobiły? Widocznie dzięki lekarstwom umrzemy szybciej. Jest to piekielny plan likwidacji prywatnej przedsiębiorczości i

58%
pozostało do przeczytania: 42%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze