Ewangelia życia jako sprawdzian

Dodano: 09/12/2020 - Nr 50 z 9 grudnia 2020

Felieton [Walka o dusze]

Gdy jedni zamilkli, inni próbują osłabić znaczenie prawne decyzji Trybunału Konstytucyjnego, a jeszcze inni krzyczą na ulicach, to Kościół za sprawą wypowiedzi arcybiskupa Stanisława Gądeckiego pozostaje wierny obronie życia, przypominając, że w tej sprawie nie ma i nie może być kompromisu. Nie, nie jestem tym zaskoczony. 

Można powiedzieć, że to nawet dość oczywiste, bo tak się składa, że obecnie obrona życia – każdego – to w tej chwili jeden z ważniejszych (choć nie jedynych) sprawdzianów wiarygodności chrześcijańskiej. To jest trochę takie albo–albo. Albo głosisz Ewangelię w całości, z fundamentalną wartością życia włącznie, z przekonaniem, że Jezus przez swoje Wcielenie uświęcił każdy etap ludzkiego życia, albo wyznajesz jakiś wyrób ewangeliopodobny. Każdy, kto spożywał kiedykolwiek wyroby czekoladopodobne, wie, że z czekoladą wiele wspólnego one nie miały. Podobnie jest z Ewangelią bez Ewangelii życia…Może być ładnie opakowana, ale nie jest

     
54%
pozostało do przeczytania: 46%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze