La Lempartionaria i cała reszta

Opinie [Czym dziś jest polska lewica]

Wobec mającego kłopoty z uczciwością przywódcy KOD-u czy geriatrycznie ożywionego pana Kasprzaka z Obywateli RP, pani Lempart imponuje wigorem i napędem. Idealnie też trafiła w nastroje znudzonej zdalną nauką lub pozbawionej dorywczych prac młodzieży. Nieskomplikowane hasła i patologiczna, acz skrajnie uproszczona wizja załatwienia polskich kłopotów trafiły do młodych ludzi, których jedyną lekturą są hasłowe informacje odczytywane ze smartfonów.

Kiedy rozmawiałem z Bettiną Röhl – córką Ulrike Meinhof – zwróciła mi uwagę na fakt, że flirt z terrorystycznym marksizmem zawsze zaczyna się od dobrej i niczym nieskrępowanej „zabawy”, od nieszkodliwego utożsamiania się z dobrze brzmiącymi postulatami czerwonych populistów. W pewnym momencie sprawy jednak idą za daleko i wtedy nie ma jak się z tego wycofać. Komunistyczny terroryzm zawsze pociągał młodych, niedoświadczonych jeszcze realiami życia  ludzi, zniesmaczonych kompromisami zawieranymi przez pokolenie ich

     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze