Kaczyński, twórca opozycji

Felieton [Wróg ludu]

Od dawna podejrzewam Jarosława Kaczyńskiego o to, że jakimiś diabolicznymi metodami kreuje w Polsce opozycję. Przy takim kryzysie, jaki obecnie mamy na całym świecie, kiedy każda urzędująca władza demokratyczna przegrywa wybory, w Polsce jest inaczej. Kandydat PiS wygrał wyścig o fotel prezydencki, ustanawiając przy tym rekord poparcia. Jak to możliwe? Mają wszędzie swoich ludzi.   Już wybór Kidawy-Błońskiej na kandydata PO do najważniejszego urzędu w państwie pachniał sabotażem ze strony Nowogrodzkiej. Kandydat ratunkowy, Rafał Trzaskowski, okazał się w sumie większą porażką. Zmobilizował wprawdzie elektorat opozycji, ale jeszcze bardziej zmobilizował elektorat PiS-u. Jego wpadki wizerunkowo-infrastrukturalne przejdą do historii. Nie da się ukryć, że za czasów III RP największe katastrofy ekologiczne zdarzyły się pod rządami Trzaskowskiego. Jest też jedynym włodarzem miasta, który ustanowił realnie strefę wolną od LGB, wyrzucając na bruk swojego zastępcę –
27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze