Braunowskie prawdy

Felieton [Pan Jacek dla Ciebie]

Polityka zabrnęła już dawno w ślepy zaułek. Liderzy polityczni nie są już kowalami idei, ale raczej schlebiają głosom ludu i ograniczają się do mówienia społeczeństwu tego, co w danym momencie chce ono usłyszeć. Często jest to podszyte absolutnie zimną kalkulacją, liczoną lajkami na Facebooku i podaniami dalej na Twitterze.    Przykładem może być tutaj twór polityczny o nazwie Konfederacja i poseł tej formacji Grzegorz Braun. Niegdyś dobry reżyser postawił sobie za punkt honoru przekonać świat, że jeśli chodzi o koronawirusa, mamy do czynienia z „fałszywą pandemią”. Mylą się więc wszystkie znaczące uniwersytety na świecie i lekarze, a światowe rządy dążą do autozagłady, co swoim bystrym umysłem przejrzał właśnie polityk Konfederacji. Idę jednak o zakład, że spotyka się on z licznymi wyrazami sympatii, bo przecież wszyscy lubimy słuchać miłych informacji, a ta, że cały świat zwariował, a tylko ja i Braun jesteśmy normalni, z pewnością jest najmilsza z możliwych. W
62%
pozostało do przeczytania: 38%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze