Serial z Becciu w roli głównej

Felieton [Walka o dusze]

„Młody papież” niech się schowa. Rzeczywistość jest bardziej pasjonująca od najbardziej zaskakujących pomysłów scenarzystów. A (były już) kardynał Angelo Becciu jest doskonałym tego przykładem. Kilka tygodni temu prefekt Kongregacji ds. Świętych, a wcześniej wysoki urzędnik sekretariatu stanu Stolicy Apostolskiej kard. Angelo Becciu został przez papieża nie tylko odwołany ze stanowisk, ale także nakłoniony do rezygnacji z kapelusza kardynalskiego. Powód? Oskarżenia o nadużycia finansowe, nepotyzm, a także – późniejsze – finansowanie swojej „damy”, jak to określały media, ze środków Watykanu. Teraz były kardynał zdecydował się na pozew przeciwko magazynowi „L’Espresso”, który pierwszy opisał jego historię. Zdaniem Becciu, dziennikarze skrzywdzili i jego, i Kościół, bowiem ich doniesienia nie tylko uniemożliwiły jego wybór na papieża, ale także sprawiły, że wykluczenie jego osoby z przyszłego konklawe może być powodem do późniejszego unieważnienia wyboru papieża i
50%
pozostało do przeczytania: 50%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze