Strajk Kobiet, pożyteczni idioci PO

Opinie [Opozycji plan na destabilizację]

Niezależnie od prób eskalowania przemocy ze strony Lempart i jej co bardziej krewkich kolegów, niezależnie od nadymania fejków przez media związane z PO – Strajk Kobiet wszedł w fazę agonalną. Na tym poziomie można uznać, że inicjatywa ta przegrała. Niemniej okazała się dla PO wielkim prezentem.   Skalę porażki Strajku Kobiet widać już w samej nazwie. Co właściwie oznacza strajk i kiedy możemy uznać, że okazał się skuteczny? W momencie, w którym zdoła on rzeczywiście sparaliżować bądź przynajmniej znacząco utrudnić działalność podmiotu, przeciw któremu jest on wymierzony. Jeśli wierzyć w deklaracje Strajku, jego celem było całe opresyjne i „pisowskie” państwo. Na buńczucznych zapowiedziach się skończyło.  Wygrani czy przegrani? Jeśli traktować Strajk Kobiet jako niezależną grupę, której konkretne poglądy i cele wyrażają się w postulatach bądź ulicznych sloganach – awantura ta nie osiągnęła niczego. Ani Kaczyński, używając ich języka, nie „wypierd#lił
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze