10 października 2012

Jak wiadomo, służby Tuska bardzo chętnie używały monitoringu do zwalczania niedobrych kiboli. Na przykład za wieszanie flagi z przekreślonym sierpem i młotem albo niezajmowanie właściwego krzesełka. Cóż, nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka. Jak wiadomo, Tusk walkę z rozróbami na stadionach traktuje jako absolutny priorytet. Co nie przeszkodziło rządowi, wbrew opinii kibolskich stowarzyszeń, przeforsować przepisów pozwalających na sprzedaż piwa na stadionach. Co – zupełny zbieg okoliczności – było korzystne dla niektórych biznesmenów z branży piwnej. Nagle okazało się, że pijany kibic jest o wiele spokojniejszy od trzeźwego. Czy dziś sytuacja nie dojrzała, by zlikwidować monitoring na
[pozostało do przeczytania 80% tekstu]
Dostęp do artykułów: