Trzech śpiących, jeden walczący. Hołownia solą w oku opozycji  

KRAJ [OPOZYCJA, POLITYKA, WYBORY]

„Jeśli masz wielu wrogów, uspokój się. Usiądź na brzegu rzeki i czekaj cierpliwie, aż ich ciała spłyną z nurtem” – słowa przypisywane Konfucjuszowi stały się dzisiaj taktyką największych partii opozycyjnych. Politycy Lewicy mają zakaz wspominania o przedterminowych wyborach, a KO liczy, że władza sama wpadnie w ich ręce. Jedyną partią zainteresowaną wcześniejszymi wyborami jest dzisiaj znajdująca się w fazie organizacji Polska 2050 Szymona Hołowni, która musi walczyć, by nie spłynąć rzeką obok rządzących.   Po spadkach sondażowych w październiku PiS zaczęło odrabiać straty. W badaniu Estymatora dla portalu „Do Rzeczy” chęć głosowania na partię rządzącą deklaruje 36,8 proc. Polaków. To o 3,4 pkt. proc. więcej niż w poprzednim sondażu. Na KO głosowałoby 29,3 proc., czyli o 2,5 pkt.
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze