Nasza siła, nasza słabość

Felieton [Lubię dinozaury]

Nie milkną echa po zadymach podczas Marszu Niepodległości. Platforma oczywiście skorzystała z okazji. Jej przekaz jest wiadomy i już nadawany przez wszystkie jej funkcyjne media związane: bandyci wyleźli na ulice i, zapewne na rozkaz Kaczyńskiego, zaczęli demolować miasto.    Co ciekawe, za nic mając fakty, narracja ta połączona jest z przedstawianiem dotychczasowych protestów Strajku Kobiet jako kontrprzykładu, dowodu, że manifestować można spokojnie i z godnością. Mają pełną świadomość, że mogą puścić każdą bzdurę, nieważne jak sprzeczną z rzeczywistością, w myśl, że kłamstwo powtarzane milion razy stanie się prawdą. Sypią się głosy oburzenia, jakim to prawem w ogóle ludzie wyszli na ulice w trakcie pandemii, skąd w nich taka agresja (oczywiście to wina PiS-u) etc. Prym oczywiście wiodą tu dokładnie ci sami dziennikarze i politycy, którzy jeszcze wczoraj wspierali zadymy i bagatelizowali akty przemocy dokonywane masowo podczas proaborcyjnych demonstracji. Warto
46%
pozostało do przeczytania: 54%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze