Ideologiczne lincze na uniwersytetach

Opinie [Intelektualny terror zastępuje pluralizm]

Sprawy sędziego Justyna Piskorskiego, wykładowcy Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, czy pracownika Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, którzy utracili pracę za niepoprawnie polityczne poglądy, ale też reakcje rektorów na ostatnie protesty – są najlepszym dowodem na upadek obyczajów i podwójne standardy, które stają się na uniwersytetach zjawiskiem coraz bardziej powszechnym. Dyskryminacja pracowników o poglądach konserwatywnych dopiero nabiera rozpędu.   Sędzia TK Justyn Piskorski został poproszony przez współpracowników o rezygnację z kierowania Zakładem Prawa Karnego na Wydziale Prawa i Administracji UAM w Poznaniu. „Fakt, że prof. Piskorski kieruje naszym zakładem, negatywnie wpływa także na nasz wizerunek i postrzeganie nas przez inne ośrodki naukowe w naszym kraju” – żalili się w wywiadzie współpracownicy sędziego. Jednocześnie w internecie pojawiła się petycja, której celem było wezwanie do całkowitego zerwania współpracy uczelni z profesorem.
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze