Góra lodowa plag akademickich

Opinie [Plagi Akademickie]

Mimo globalnego ocieplenia góra lodowa plag akademickich się nie topi. Już na samym początku roku akademickiego pokazał się wierzchołek tej góry, który – jak się okazuje – jest zbudowany z plagi plagiatów, i to największego kalibru, bo rektorskich/profesorskich. Na tym wierzchołku pokazała się postać w todze i z gronostajem, którą personifikował nowo wybrany rektor Uniwersytetu Gdańskiego, profesor „podwórkowy” – Jerzy Gwizdała, który przez naszych doskonałych profesorów (CK / Rada Doskonałości Naukowej) został wcześniej skierowany do nominacji na profesora prezydenckiego. Znaleźć się na samym wierzchołku kariery akademickiej to zaszczyt niebywały, z tym że ten koniuszek okazał się czubkiem kompromitacji, bo w ramach walki z globalnym zjawiskiem plagi plagiatów niedoszły profesor „belwederski” i świeżo demokratycznie wybrany rektor został zidentyfikowany jako pospolity oszust. Ze słowami „jestem niewinny” zdjął jednak gronostaja i nim na dobre zaczął być rektorem,
     
23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze