Wyjaśnianie, nie zaprzeczanie

Felieton [Walka o dusze]

Pius XII zaraz po wojnie uchodził za bohatera. Przywódcy nie tylko państwa Izrael, lecz także społeczności żydowskiej na świecie dziękowali mu za to, że uratował dziesiątki tysięcy Żydów. Teraz jednak, w opinii dużej grupy ludzi na świecie, uchodzi on za „papieża Hitlera”. I nie ma znaczenia, że to pogląd niesprawiedliwy, ahistoryczny, pomijający wszystkie zasługi. Media, historycy niechętni Kościołowi i brak zrozumienia kontekstu historycznego tamtych wydarzeń zrobiły swoje. Dlaczego o tym piszę? Odpowiedź jest prosta. Może się łatwo okazać, że po kolejnych raportach na temat skandali seksualnych w Kościele, po kolejnych filmach na temat najbliższych współpracowników Jana Pawła II podobny proces może doprowadzić do tego, że św. Jan Paweł II z wielkiego papieża przekształci się w oczach opinii publicznej – jak to już niekiedy mówi lewica – w „obrońcę pedofilii”. Ten pogląd także będzie nieprawdziwy, krzywdzący, ahistoryczny, ale jeśli nie podejmiemy skutecznych
52%
pozostało do przeczytania: 48%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze