Zdziczenie akademickie

Opinie [Plagi akademickie]

Po ogłoszeniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego o niezgodności ustawy aborcyjnej z Konstytucją RP tłumy młodych protestują nie tylko przeciwko wyrokowi, przewalają się przez ulice, atakują wszystko, co jest świadectwem naszego dziedzictwa kulturowego, chrześcijańskiego systemu wartości.   Niszczone są pomniki, wystawy Jana Pawła II, atakowane są świątynie i duchowni, z niebywałą agresją, wulgaryzmami na ustach i na planszach. Istne zdziczenie, i to głównie młodzieży akademickiej, zwalnianej z zajęć, aby mogła wyrazić swoje opinie/poglądy w ulicznych burdach. W tych manifestacjach nie ma ona nic mądrego do powiedzenia, tak jak jej profesorowie, co z rozbrajającą szczerością wyraziła prof. Inga Iwasiów z Uniwersytetu Szczecińskiego i Rady Doskonałości Naukowej. Widać, kto selekcjonuje akademików do nadzwyczajnej kasty akademickiej w togach! Pani profesor ujawniła swoją maksymę życiową: „Je..ć i wyp...dalać”, która doprowadziła ją – dyrektorkę Instytutu Polonistyki i
22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze