Martwodrewnowcy. Czy wykończą leśnika?

FOT. CC ADOBE STOCK
FOT. CC ADOBE STOCK

Środowisko [Ważna dyskusja wokół lasów]

W Polsce mamy płaskoziemców, którzy podważają kulistość planety. Mamy antymaseczkowców niewierzących w COVID-19 i uważających, że na świecie wszystkie rządy dały się oszukać lub świadomie bawią się w „plandemię”. Nie mniej groźną ekonomicznie i społecznie grupę stanowią zwolennicy zalegania martwego drewna w lasach.   Jest oczywiste, iż martwe drzewa w lesie stanowią jego integralny element. Są z pewnością ważne dla niektórych gatunków owadów i ptaków. W starych, zamierających drzewach tworzą się dziuple, a przewrócone drzewo tworzy mikrosiedliska. Nauka leśna w Polsce zauważyła to już dawno i dlatego w każdym polskim lesie gospodarczym zostawia się część drzew do ich naturalnego rozkładu. Dziś mało który las w kraju jest posprzątany do zera, tak jak bywało to jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Jak podają Lasy Państwowe, wyniki Wielkoobszarowej Inwentaryzacji Stanu Lasów wskazują, że 10 lat temu średnia ilość martwego drewna, stojącego i leżącego razem na ich terenie,
     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze