Sequel totalnej opozycji

Felieton [Pan Jacek dla Ciebie]

Z założenia nie oglądam sequeli filmów, bo zwykle kolejne części są dużo gorsze od tych wcześniejszych. Polska opozycja łamie jednak ten schemat. Myślałem już, że po tym, gdy widziałem już państwo podziemne Mateusza Kijowskiego, gabinet cieni Grzegorza Schetyny, występy Joanny Muchy na trybunach sejmowych i śpiewy KOD Kapeli, druga część rządów PiS-u w wydaniu opozycji będzie nudna. Tymczasem antypisowscy reżyserzy dokładają do pieca. Wyzwanie Kijowskiemu ewidentnie rzucił Rafał Trzaskowski, który w momencie, gdy rząd się chwieje, tworzy ruch społeczny i związek zawodowy. Nie było lepszego sposobu na zmarnowanie czasu w ubiegłą sobotę niż posłuchanie tego, co miał do powiedzenia. W każdym razie rzucił temat publicystom, którzy nie zastanawiają się już nad scenariuszami pandemii.
50%
pozostało do przeczytania: 50%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze