Gej wśród zombi

SERIAL [Nastolatkowie, żywe trupy i LGBT]

„The Walking Dead” chyba nigdy nie znudzi fanów. Serialowa epopeja o epidemii zombi niebawem wejdzie w decydującą fazę. Rok przed finałem AMC proponuje przeciętną historię naznaczoną perspektywą najmłodszych bohaterów. Niestety, nawet i tutaj promocja uciemiężonych środowisk LGBT wylewa się strumieniem.   Dwa pierwsze odcinki „The Walking Dead: Nowy Świat” z pewnością nie rzucą nikogo na kolana, również największych miłośników przygód śmiałków, otoczonych przez stado trupów. W tym samym czasie, gdy Daryl i Carl rozprawiają się z atakiem „szeptaczy” w ostatniej części 10. serii, Scott M. Gimple, Matthew Negrete przenoszą nas w czasie o 10 lat od wybuchu kataklizmu. Jest to walor produkcji – społeczeństwo przetrwało, poradziło sobie w piekielnie trudnych warunkach. Formują się instytucje, tętni życie polityczne, zawiązuje się sojusze między regionami. Różnice w charakterach dwójki sióstr – wzorowej uczennicy Iris i łamiącej wszelkie zasady Hope – to kolejne plusy.
     
62%
pozostało do przeczytania: 38%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze