Omdlenie sprawiedliwości 

Felieton [Jedziemy]

Sprawy sędzi Morawiec oraz Romana Giertycha mają ciekawy wspólny aspekt. W jednym i drugim wypadku widzimy, że najgłośniejsi krytycy reformy wymiaru sprawiedliwości są osobiście zainteresowani fiaskiem tej reformy. I to nie dlatego, że oboje wykonują zawody prawnicze – sędziego czy adwokata. A dlatego, że oboje mieli prawo przypuszczać, iż w sądzie przyjdzie im występować nie w roli, do której są przyzwyczajeni.    Bardzo ciekawa jest sprawa pani sędzi Morawiec – szefowej stowarzyszenia sędziów Themis, której Izba Dyscyplinarna SN zdjęła immunitet, aby mogła odpowiedzieć przed sądem na zarzuty prokuratury. Dotyczą one umów, które podpisywała z sądem, zakupów, jakie miały być dokonywane przez sąd w firmie jej brata, a także telefonu komórkowego, który miała przyjąć. Jej sprawa
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze