Anna Solidarność

Odwaga Anny Solidarność pochodziła właśnie z Bojaźni Bożej i z wierności Temu, od którego „Nikt nie ma większej miłości” (J. 15,13). Każdy, kto się z Anną zetknął, czuł, że ma do czynienia z istotą wyjątkową, właśnie Sługą Bożym, który potrafi tej miłości sprostać. Czy my potrafimy sprostać żądanej od nas odwadze?

Ostatnim zdaniem, jakie od niej usłyszałem, było pytanie: „Krzysiu, co będzie z Polską?”. To pytanie jest teraz naszym zadaniem. Stojąc nad grobem, którego szukała przez dwa i pół roku po swojej tragicznej śmierci, odpowiadamy: Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy!

I nucimy Ci, Dobra Przyjaciółko: Śpij, Kochanie, w ciemnym grobie, niech się Polska
[pozostało do przeczytania -0% tekstu]
Dostęp do artykułów: