Mapa obozu dla niesamodzielnych

Opinie [Polska – kraj bez realnej opozycji]

Nie mamy w III Rzeczpospolitej autonomicznej opozycji, która byłaby skoncentrowana na programie wytykania obecnej władzy popełnianych przez nią błędów oraz przedstawiania alternatywnych planów rozwiązywania nękających nasz kraj problemów. Dlaczego tak jest? Kondycję kraju zwykle mierzy się na kilka sposobów. Jednym z nich jest wiwisekcja stanu aktualnej opozycji, która przecież – jako lustrzane odbicie obozu rządzącego – powinna sposobić się do przejęcia władzy przy okazji następnych wyborów. Jeżeli takie właśnie narzędzie pomiaru zastosujemy do dzisiejszej Polski, wnioski będą nader minorowe.Po pierwsze – niesamodzielność Najważniejsze organizacje opozycyjne, które dziś mają największe wpływy, właściwie powstawały jedynie jako ekspozytury interesów stosunkowo wąskich środowisk. Ta świadomość, przekonanie o braku większego zaplecza i naturalnego poparcia sprawia, że instynktowne staje się poszukiwanie możnego sponsora. W przypadku środowisk Unii
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze