Głos sprzeciwu

Felieton [Wrzutka]
Jestem przerażony. I to nie tylko lawinowym rozwojem pandemii – ta prędzej czy później przeminie. Przerażony jestem jako człowiek wierzący, katolik. Może powinienem napisać „jeszcze katolik”, bo mam poważne wątpliwości co do stanu Kościoła, do którego należę. A ściślej mówiąc, jego przywództwa. Wprawdzie posłuszeństwo nie pozwala wypowiedzieć słowa „antypapież”, ale coraz częściej kolejne wypowiedzi i działania głowy Kościoła doprowadzają mnie do prawdziwej trwogi. Ostatnio dowiedziałem się o potępieniu wojny sprawiedliwej. Na Boga, to już nawet bronić się nie będzie wolno, kiedy znajdziemy się w kleszczach wrogów chrześcijaństwa – agresywnego ateizmu i ofensywnego islamu? Po potępieniu kary śmierci przyszła pora na próbę rezygnacji z dożywotniego więzienia jako kary nieludzkiej.
42%
pozostało do przeczytania: 58%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze