„Sarenka” z AK

Felieton [Przeszłość powróci ideą]

Danuta Szyksznian-Ossowska jest wilnianką, córką żołnierza Legionów. Nie mając jeszcze 18 lat, została zaprzysiężona w ZWZ/AK, podlegała ppor. Stanisławowi Kiałce ps. Jelonek – legendzie wileńskiej partyzantki. W grupie 12 młodych łączniczek – „kóz” – dostała pseudonim Sarenka.    „Chyba dlatego, że miałam cienkie, długie nogi” – mówiła mi pani Danuta, gdy odwiedziłem ją w ostatnią sobotę w Szczecinie. Zadania były odpowiedzialne: przerzut broni, legalizacja dokumentów. Brała udział w powstaniu wileńskim (operacja „Ostra Brama”). Pod ratuszem została ranna w nogę, odznaczona srebrnym krzyżem zasługi z mieczami. Przydzielona do specjalnej grupy do walki z Sowietami, aresztowana w Wigilię 1944 roku, po ciężkim śledztwie na wileńskich Łukiszkach skazana na 10 lat łagrów i zesłana do Saratowa nad Wołgą. Chorowała na tyfus brzuszny, plamisty, w wieku 19 lat ważyła 29 kilogramów. Zwolnili ją pod koniec września 1945 roku. W Wilnie nie znalazła nikogo z rodziny, dlatego
     
48%
pozostało do przeczytania: 52%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze