Cyberwojna – nowa zimna wojna. Komputer groźniejszy niż czołgi?

Gorący temat [Rosja i wojna hybrydowa]

Przez lata panowało przekonanie, że komputery to jedynie wsparcie dla wojska i cenne narzędzie do prowadzenia tzw. gier wojennych. To właśnie dzięki zdobyczom nowoczesnych technologii znacznie łatwiej można było planować operacje militarne, a same ataki z użyciem żołnierzy prowadzić znacznie bardziej precyzyjnie. Z czasem jednak zaczęto postrzegać komputer, a zwłaszcza potencjał drzemiący w cyberprzestrzeni, w zupełnie inny sposób… Z narzędzia wspierającego jedynie wojskową logistykę i pracę strategów stał się bronią – w pełnym tego słowa znaczeniu.   Tak narodziła się nowa koncepcja prowadzenia działań wojennych z użyciem ataków na sieci teleinformatyczne przeciwnika, która ewoluowała, aby ostatecznie stać się fundamentem doktryny cyberwojny. W ostatnim czasie głośno było o cyberataku wymierzonym w redaktora Tomasza Sakiewicza. Stracił on dostęp do konta w mediach społecznościowych, a po jego przejęciu przez hakerów, na profilu opublikowano odnośnik do artykułu
     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze