Przekop idzie pełną parą. Inwestycja niezgody

FOT. ADAM WARŻAWA/PAP
FOT. ADAM WARŻAWA/PAP

ŚRODOWISKO [Co słychać na Mierzei Wiślanej?]

Budowa kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną idzie zgodnie z planem. W ubiegłym tygodniu wmurowano kamień węgielny w ławie fundamentowej podpory mostu północnego na przekopie. Ostatecznie też zamknięto kwestię uzgodnień środowiskowych.  Przekop Mierzei Wiślanej jest w naszym kraju dyskutowany od setek lat. Pierwsze koncepcje tej inwestycji pojawiły się w debacie publicznej w czasach Stefana Batorego. Problem powrócił szczególnie po 1989 roku, gdy okazało się, że jedyna droga na polską część Zalewu Wiślanego biegnie przez leżącą na rosyjskim terytorium cieśninę pilawską. Ponieważ Rosjanie często utrudniali gospodarczo-turystyczne wykorzystanie dużego terenu Polski, alternatywna droga na otwarte morze stała się koniecznością. W momencie, gdy Prawo i Sprawiedliwość doszło do władzy, rozpoczęła się partia szachów, w której stawką było przeprowadzenie tej inwestycji. Rosyjską ręką Mimo że inwestycja w przekop nie jest duża – bo mówimy o 1200 metrach
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze