Ciemna strona Bundeswehry. Skandale w niemieckim wojsku 

OBRONNOŚĆ [NIEMCY, ARMIA]

Wieloletnie zaniedbania i przepuszczanie przez palce licznych incydentów, jakich dopuszczali się żołnierze Bundeswehry, doprowadziły do sytuacji, w której niemiecka armia ma największe problemy wizerunkowe od lat. W kontekście Niemiec i tamtejszego systemu obronnego optymizmem nie napawa też decyzja USA o wycofaniu blisko 12 tys. amerykańskich żołnierzy, choć w tym przypadku wina leży całkowicie po stronie władz w Berlinie.  Przez wiele lat w kontekście niemieckich wojsk mogliśmy mówić o systemie rozbrojenia, a nie uzbrojenia. Władze w Berlinie w momencie zakończenia tzw. zimnej wojny, czyli rozpadu Związku Sowieckiego, utwierdziły się w przekonaniu, że Europie nie grozi już konflikt na masową skalę, w związku z czym należy przeorganizować struktury bezpieczeństwa w taki sposób, aby armia miała jedynie utrzymać, a nie wzmacniać zdolności do odparcia zagrożenia. Politycy i eksperci bili na alarm, ostrzegając, że stagnacja w siłach zbrojnych to niebezpieczne zjawisko,
     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze