Liga Mistrzów jak nigdy. Robert Lewandowski królem strzelców

SPORT [Lewandowski, porażki faworytów, zmieniona formuła]

Tegoroczna Liga Mistrzów była wyjątkowa pod każdym względem. W cieniu pandemii, w zmienionej formule, w jednym miejscu, bez publiczności, z sensacyjnymi pożegnaniami faworytów z Barcelony, Madrytu, Manchesteru, Turynu. Dla nas rozgrywki najlepszej piłkarskiej ligi świata były szczególne ze względu na tytuł króla strzelców dla Roberta Lewandowskiego. Najlepsze zespoły Starego Kontynentu walczyły o zwycięstwo pod szyldem Ligi Mistrzów po raz 28. To najbardziej prestiżowe i komercyjne rozgrywki klubowe w piłce nożnej na świecie. Przed 1992 rokiem rywalizacja toczyła się pod nazwą Puchar Europy Mistrzów Krajowych. Pierwszym triumfatorem w starej formule był Real Madryt, a pierwszym zwycięzcą Ligi Mistrzów według nowych zasad – ekipa Olympique Marsylia. Najwięcej, bo aż 13 razy, puchar wznosili zawodnicy z Madrytu, siedmiokrotnie AC Milan, a sześć razy drużyna Liverpoolu.  Tylko dwa polskie kluby uczestniczyły w grupowej rywalizacji tych elitarnych rozgrywek: dwukrotnie
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze