Niewdzięczność

Felieton [Myśli nienowe]

Gdzieś „na uboczu” wielkich rocznic tego sierpnia przepływa nam 80-lecie, jakie minęło od początków historii dywizjonu 303 i czynu bojowego naszych pilotów z innych dywizjonów w trakcie Bitwy o Anglię. Do głowy przychodzi kilka symboli.  Ten słynny rysunek na boku jednego z samolotów, z liczbą 126 zestrzeleń szwabskich maszyn (potem zweryfikowaną na niższą, lecz nadal była ona niesamowita). I słowa Churchilla o tym, że „nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym” – które odnosiły się do naszych asów przestworzy tłukących Niemców na brytyjskim i kontynentalnym niebie. A wreszcie ten obrazek finalny, który nijak się miał do słów angielskiego premiera – z owej nieszczęsnej defilady w 1946 roku, gdy nas zepchnięto na chodnik. Bo to z londyńskiego chodnika musieli piloci naszych dywizjonów oglądać maszerujących dumnie zwycięzców ze wszystkich innych krajów poza naszym. Co za gorzki smak zwycięstwa, które zwycięstwem dla nas się nie stało. Przyniosło wolność
     
50%
pozostało do przeczytania: 50%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze