Republika kontra imperium

Felieton [Wróg ludu]

Jako wielki fan filmów science fiction zawsze wysoko stawiałem pierwsze odcinki „Gwiezdnych wojen”. Wśród bajkowych scen i pełnych „mocy” rycerzy toczył się zasadniczy spór dotyczący mieszkańców różnych planet: czy przed zagrożeniami obronić ich może Republika czy też prężne, lecz totalitarne Imperium. Republika okazała się zbyt skłócona i za słabo zorganizowana, by natychmiast zatrzymać Imperium. Jednak Imperium zamiast rozwiązać problemy, stało się jednym wielkim udręczeniem dla planet i ich mieszkańców. Ostatecznie więc przegrało kosztem wielu ofiar i jeszcze większego wysiłku wszystkich kochających wolność. Czy Państwu ta historia czegoś nie przypomina? To przecież opowieść o ścierającej się tradycji I Rzeczypospolitej i moskiewskiego imperium. Narody I RP długo broniły się przed zagrożeniami, żyjąc we względnym dobrobycie i wolności. Takiej wolności, jaką wtedy potrafiono sobie wyobrazić. Kłótnie doprowadziły do upadku Republiki. Jej miejsce zajęło najpierw
30%
pozostało do przeczytania: 70%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze