Niebezpieczni idioci z Krytyki

Dodano: 17/08/2020

Felieton [Lubię dinozaury]

Zapewne słyszeli Państwo o zatrzymanych na Białorusi Polakach. Są już w Polsce, ale spędzili kilka dni w areszcie, gdzie zostali dotkliwie pobici. W czasie, gdy polska dyplomacja stawała na rzęsach, żeby ich wyciągnąć, głos w ich sprawie zabrała także skrajna lewica, a konkretniej – Przemysław Witkowski z Krytyki Politycznej.  I po raz kolejny udowodnił, że ta słynna, lewicowa organizacja to zbiór pełnych nienawiści troglodytów. Zamiast zająć się pomocą swoim rodakom, Witkowski zaczął na nich... donosić. Że jeden z nich, Witold Dobrowolski, nie ma właściwych poglądów, że kiedyś był w ONR-ze, że jeździł do batalionów na Ukrainie i był tam jako dziennikarz na froncie, że należy trzymać się od niego z daleka. W ten sposób dostarczał, i to jest najważniejsze, argumentów zarówno służbom Łukaszenki, jak i Putina, żeby wokół Polaków rozkręcić festiwal prowokacji, które mogłyby się dla nich skończyć nawet długoletnim więzieniem. A może i gorzej. Witkowski z Krytyki
     
47%
pozostało do przeczytania: 53%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze