Więzień „kupił” strażnika. Gangsterzy chcieli zabić prokuratora

Dodano: 17/08/2020

Kryminalni [Zlecenie mordu zza krat]

Dwóch gangsterów (skazanych i siedzących w więzieniu) planowało zabójstwo... prokuratora krajowego. Wysłali nawet zza muru odpowiednie dyspozycje. Sprawa wyszła na jaw, gdy wpadł skorumpowany strażnik, który przez rok był na usługach groźnego bandyty. Zakład Karny nr 1 w Strzelcach Opolskich to więzienie typu zamkniętego, przeznaczone m.in. dla recydywistów czy sprawców bardzo poważnych przestępstw z długimi wyrokami. Pełnił tam służbę Krzysztof N., który na co dzień pracował jako wychowawca. W listopadzie zeszłego roku wybuch skandal – strażnik ułatwiał wychodzenie na przepustki osadzonemu tam gangsterowi. Oczywiście, nie za darmo. Obaj zostali zatrzymani. Gangsterem był Bogdan G. – pomimo pseudonimu Młody miał on bogatą przeszłość kryminalną. Działał na Śląsku, ale współpracował także z mafią pruszkowską. Jednak naraził się bossom z Warszawy. Wiosną 1990 roku nieporozumieniem zakończyła się transakcja kradzionego samochodu, który Bogdan G. miał dostarczyć
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze