Nie chcemy kraju bankruta

Różnice najlepiej obrazować przykładami. Jeżeli miałbym w skrócie podać zasadnicze różnice w traktowaniu zagadnień gospodarczych przez obecną ekipą rządową i opozycję parlamentarną, to wskazałbym na dwa zdarzenia. Cztery lata temu, we wrześniu 2008 r., gdy zaczynał się kryzys finansowy i upadał bank Lehman Brothers, urzędujący premier zapowiedział podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy wprowadzenie euro jako waluty w naszym kraju już w 2011 r. Agencje podały wówczas: „Składam przed przedsiębiorcami obietnicę, że naszym celem jest przystąpienie do strefy euro w 2011 r”. Zdarzenie drugie: w tym samym roku ówczesny minister skarbu, po roku bezczynności na urzędzie, „został zaskoczony” negatywną
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: