Tak czy owak w PO zawsze Nowak

Felieton [Wróg ludu]

Pewnie dla wielu wyborców PO jest szokiem ujawnienie ogromnej skali korupcji związanej z jedną z najważniejszych osób w Platformie Obywatelskiej. Muszą się do takich szoków powoli przyzwyczajać, bo skala procederu korupcyjnego była wielokrotnie większa niż to co nam do tej pory pokazano.  Mamy do czynienia z absolutnym początkiem odkrywania ponurej rzeczywistości III RP. Korupcja była niemal wpisana w układ okrągłego stołu, choć formalnie nigdzie takiego zapisu nie ma i raczej większość uczestników nie została poinformowana o co tam naprawdę chodzi. To był domniemany układ na najwyższym szczeblu. Komuniści dostali zgodę na bezkarność a w zamian, tych którzy to akceptowali po stronie solidarnościowej, dopuszczali do „interesów”. Początkowo cel był głównie polityczny  (nierozliczanie zbrodni i zamiana nomenklatury w klasę posiadającą) ale szybko korupcja stała się celem sama w sobie. Czemu miało np. służyć powołanie takiej partii jak KLD. Żadnego liberalizmu wprowadzać
25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze