Zły car. Represje zamiast propagandy sukcesu

Od wieków Kreml wmawia Rosjanom, że za wszelkie problemy odpowiada nie dobry car, „batiuszka”, lecz źli bojarzy. Tak było też przez dwie dekady panowania Władimira Putina. Ale w 2020 roku zaczął się nowy etap jego rządów. Koronawirus obnażył go w oczach poddanych, a po narzuceniu nowej konstytucji Putin nie musi i nie chce już zachowywać pozorów. Porzucił piernik, zostawił knut.   Po głosowaniu nad zmianami w konstytucji Putin doskonale wie, że nie ma już powrotu do sytuacji, która panowała...
[pozostało do przeczytania 90% tekstu]
Dostęp do artykułów: