Płonące katedry. Francuska pustynia duchowa  

Świat [Francja, Nantes, świątynie w ogniu]

W sobotni poranek 19 lipca nad katedrą w Nantes pojawił się dym i płomienie. Strażacy rozpoczęli akcję o 7.45. Obrazy płonącej świątyni szybko obiegły świat, przypominając o pożarze katedry Notre Dame w Paryżu w 2019 roku. Tym bardziej mocne, tym bardziej bolesne, iż to nie pierwszy taki pożar we Francji. Najstarsza córka Kościoła zbiera ciągle owoce trwającej dwa wieki laicyzacji. A jednocześnie na jej łonie wzrasta coraz silniejsze źródło wojującego islamu.   Strażacy bardzo szybko stwierdzili, iż pożar, jaki ogarnął świątynię, to nie dzieło przypadku – ogień pojawił się w kilku miejscach naraz. Początkowo na celowniku śledczych znalazł się 39-letni imigrant z Rwandy, który był objęty opieką parafii i służył w niej jako klucznik. To właśnie on, z kompletem kluczy, ostatni zamknął świątynię, a ponieważ okazało się, że miał problemy z odnowieniem wizy, był to pewien psychologiczny motyw. Jednak tę wersję prowadzący śledztwo wykluczyli, a poza możliwym intencjonalnym podpaleniem
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze