Sędzia nie może mieć mentalności „pana na włościach”

Kraj [Reforma sądownictwa]

Dziś jest często tak, że im wyższa instancja, tym mniej zajęć, za to lepsze warunki pracy i wyższe wynagrodzenia. Sędzia Sądu Apelacyjnego tylko z samego faktu posiadania takiego tytułu nie staje się automatycznie mądrzejszy od sędziego okręgowego czy rejonowego, jak również nie jest obywatelom bardziej potrzebny. Dlatego nie ma powodu, żeby istnieli sędziowie lepsi i gorsi, lepiej i gorzej wynagradzani. Dzisiejszy system nawiązuje do dziewiętnastowiecznych wzorców państw zaborczych, w których sądy traktowano jako część machiny urzędniczej – mówi „Gazecie Polskiej” Łukasz Piebiak, były wiceminister sprawiedliwości. Rozmawia Adrian Stankowski*Panie Ministrze, zakończyły się wielkie emocje wyborcze, których ważnym elementem była deklaracja potrzeby dokończenia reformy wymiaru sprawiedliwości. Jak to się przekłada na konkretne działania?   Rzeczywiście wydaje się, że zarówno w przekazie medialnym, jak i – co ważniejsze – w odczuciu wyborców jest kilka
     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze