Boniek i interesy z esbekiem rozpracowującym Jana Pawła II. Jak kapitan Kafarski żyje z PZPN

Kraj [Zbigniew Boniek, piłka nożna, PZPN, SB]

Firma kierowana przez wpływowego byłego funkcjonariusza SB od lat zarabia miliony na polskiej piłce nożnej. Obecnie dzięki umowie z Polskim Związkiem Piłki Nożnej handluje prawami marketingowymi polskiej reprezentacji. PZPN twierdzi, że nic nie wie o… esbeckiej przeszłości swojego biznesowego partnera.   Rok 2002 to symboliczny czas dla polskiej piłki nożnej. Po 16 latach reprezentacja biało-czerwonych pod wodzą selekcjonera Jerzego Engela wzięła udział w piłkarskich Mistrzostwach Świata, które wówczas odbywały się w Korei i Japonii. Kadrze towarzyszyła kamera stacji Canal+. Powstał potem z tego ponad 45-minutowy reportaż. W jednym z fragmentów widać, jak podczas podróży autobusem Zbigniew Boniek, ówczesny wiceprezes Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN), dyskutuje podczas gry w karty z Andrzejem Placzyńskim, biznesmenem handlującym prawami do transmisji meczów polskiej reprezentacji. Widać, że obydwaj panowie są w bardzo zażyłych kontaktach. Trudno się dziwić.
     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze