Hołota, ale jaka?

Gromy sypią się na Jarosława Kaczyńskiego za określenie zachowania części posłów mianem: „chamska hołota”. Nie mam zwyczaju tłumaczyć polityków, gdy puszczą im nerwy, i uważam, że kiedy zachowają się niewłaściwie, powinni przeprosić. Nie jest to powód do rozdzierania szat, ale do zwykłych przewidzianych w takiej sytuacji gestów. Problem w tym, że Jarosław Kaczyński za nazwanie niektórych osób hołotą absolutnie przepraszać nie powinien, bo im się za ich zachowanie to określenie należy.  Jeżeli...
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: